Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

sobota, 12 października 2013

W kolorach jesieni

Uwielbiam złotą polską jesień i jej wspaniałe kolory. A teraz właśnie zrobiło się tak pięknie i kolorowo. Można wybrać się na jesienny spacer z dziećmi - nazbierać kolorowych liści i kasztanów (ludziki kasztanowe już robiliśmy). Dziś niestety nie było najładniej ale może jutro wyjdzie słonko i uda nam się spacerek do parku lub do lasu.
Zainspirowana kolorami jesieni,  zrobiłam całą kolekcję w jesiennych tonacjach i ciągle mi mało tzn. mam jeszcze wiele pomysłów ( gorzej z czasem...). 
Jest już torebka filcowana na mokro z wełny z merynosów austalijskich - 18 mic. Jest to moja pierwsza torebka zrobiona tą techniką. Do jej wykonania użyłam wełny w błamie (również pierwszy raz) i czesanki pomarańczowej.Oczywiście na koniec wszyłam podszewkę z praktyczną kieszonką i zamek.Ogólnie jestem zadowolona z efektu (jak na pierwszy raz nie jest źle) - mógłby być dłuższy pasek ale torebki mają paski różnej długości. Można  - w zależności od nastroju dopiąć jakąś broszkę.
































 










Powstał również jesienny szal -zrobiony na jedwabiu. Do jego zrobienia użyłam również czesanki z merynosów australijskich oraz dodawałam czesanki jedwabnej oraz czesanki lnianej. Moja modelka - córeczka ( to akurat wspólne dzieło moje i mojego męża...) prezentuje szal oraz torebkę i mitenki ( a raczej jedną mitenkę, bo drugiej nie zdążyłam jeszcze zrobić...). Mitenki też są pierwszymi, które zrobiłam - ale tak mi się spodobało, że chyba skuszę się na więcej par - w innych kolorach.












Oczywiście nie mogło zabraknąć jesiennych broszek,  korali  i kolczyków (niestety nie wszystkie udało mi się sfotografować, bo już znalazły swoje właścicielki).
 Ojojoj - zrobiło się późno... Czas najwyższy, żeby mamusia i  jej 38 tygodniowy brzuszek poszli spać. Maluszek chyba już śpi, chociaż przed chwilką dostałam kopniaka - może się przeciągał. Zajrzę tu za kilka dni...chyba, że zajrzę na porodówkę.Mi się tam nie spieszy ale nie wiem jakie dzidziuś ma plany.

Pozdrawiam wszystkich czytelników. Pa, pa

                                                                                                                                      Angelika